Proces podejmowania decyzji. Wprowadzenie

Dokonywanie wyborów, planowanie działań i ich realizacja to poważne wyzwania dnia codziennego. Poświęcamy im olbrzymią ilość czasu i energii.

Decyzje odgrywają w naszym życiu decydującą (sic!) rolę, właściwe mogą całkowicie odmienić nasze losy, błędne – kompletnie nas zrujnować albo pozbawić życia. Dlatego warto wiedzieć co nieco o mózgowych i psychologicznych uwarunkowaniach procesu podejmowania decyzji.

Mechanizmami związanymi z decydowaniem zajmują się liczne ośrodki mózgu. Zasadniczą rolę odgrywa tu kora czołowa (zwłaszcza przedczołowa, mająca liczne połączenia z układem nagrody i układem limbicznym), jądra podstawy (skupiska neuronów skryte pod korą) a także kora ciemieniowa. Podjęcie przez nas danej decyzji i uruchomienie odpowiadającego jej programu działania wymaga odpowiedniej aktywacji i sprawnej wymiany informacji między tymi zasadniczymi obszarami mózgu. Uszkodzenie którejkolwiek z nich może skutkować bardzo poważnymi zaburzeniami, które w dużej mierze pozbawiają nas możliwości prawidłowego funkcjonowania (dokonywania wyborów i działania w zgodzie z nimi).

Co charakteryzuje sytuację podejmowania decyzji z bardziej mentalnego punktu widzenia? Jakie czynniki muszą zaistnieć, żeby mówić o konieczności podjęcia decyzji? Badacze wyróżnili co najmniej osiem (Montgomery, Lipshitz i Brehmer, 2005):
-źle zakreślone problemy,
-niepewna dynamika otoczenia,
-zmieniające się, źle zdefiniowane, konkurencyjne cele,
-działania w błędnym kole,
-ograniczenia czasu,
-szansa/ryzyko wysokich zysków/strat – wiele osób uwikłanych w decydowanie,
-grupowe cele i normy.

Każdy z nas ma do czynienia choćby z jednym z ww. czynników i dlatego też tak często stajemy przed dylematami i musimy dokonywać wyborów. Jeśli dopada nas naraz wiele czynników podjęcie decyzji może być naprawdę trudne. Nikt jednak nie mówił, że będzie łatwo… 
Praktyczne porady
Żeby podejść pozytywnie do trudnego tematu i już na wstępie ułatwić sobie podjęcie potencjalnej decyzji, wystarczy przeformułować ww. problematyczne czynniki na praktyczne porady:

– staraj się dobrze zdefiniować problem, przed którym stajesz (możesz rozpisać, rozrysować, jakie elementy się na niego składają, skąd się wziął, jak można go ugryźć” etc.), 
– zawsze zwracaj uwagę na uwarunkowania sytuacyjne problemu,
– dobrze zakreśl i oceń swoje cele (staraj się ich nie mnożyć),
– jeśli podjęta decyzja i działanie do niczego nie doprowadzają, wróć do punktu wyjścia i od nowa zdefiniuj problem, cele i oczekiwania,
– w miarę możliwości rozplanuj wszystko w czasie,
– przemyśl i oceń potencjalne zyski i straty,
– gdy działasz w grupie, słuchaj oczekiwań i celów innych i nastaw się na współpracę, nie na konfrontację.


Nauka skutecznego działania

Nawet w dzieciństwie decydowanie się na coś (guma do żucia czy cukierek? rower czy huśtawka?) nie przychodziło nam łatwo. Decyzje, które przynosiły bardzo pozytywny albo bardzo negatywny skutek szybko utrwalały się w naszej pamięci a wzorce ruchowe, które do nich doprowadziły mogły głęboko „wejść nam w krew”. Dzięki temu wiele decyzji i działań z decyzjami związanych stało się zupełnie automatyczne i mimowolne- np. sięganie po szklankę z sokiem w upalny dzień, omijanie buchającego parą czajnika w bezpiecznej odległości etc.
Wiele z podobnych akcji i reakcji nabyliśmy sami, dzięki własnym pomysłom i działaniom. Wielu innych, często równie ważnych, nauczyliśmy się przez tzw. modelowanie – obserwowanie istotnych osób z otoczenia (balkonowa obserwacja wracającej do domu mamy, która omija szerokim łukiem ławkę z dziwnie wyłożonym i śpiącym na niej panem sprawi, że my, po obiedzie, będziemy raczej od ławki też trzymali się z daleka). Ani własne doświadczenia, ani obserwacja innych nie zapewnią nam jednak całej wiedzy o świecie i odpowiedniej w nim orientacji (kiedy i na co się decydować). Zdobywamy ją pośrednio – poprzez nauki rodzicielskie, szkolne i samokształcenie (reprymendy, książki, rozmowy z rówieśnikami etc).
W dzieciństwie i wczesnej młodości wypracowujemy charakterystyczny dla siebie styl poznawczy, styl myślenia i reagowania (który w toku życia może ulec zmianie). Możemy na przykład być nastawieni bardziej refleksyjnie (odraczanie decyzji do momentu, gdy będzie ona całkowicie opracowana, przemyślana i uzasadniona) albo impulsywnie (gdy preferujemy szybkość, Nęcka 2003). Impulsywność nie zawsze musi być tym gorszym stylem działania (zwłaszcza gdy spotykamy się z dużą presją czasową…). Wydaje się jednak, że umiejętność kontroli własnych impulsów, radzenia sobie z pokusami na dłuższą metę przynosi o wiele więcej korzyści. Dlatego tak cenna jest umiejętność odraczania gratyfikacji – decydowania się na kontynuowanie wybranych uprzednio działań, niosących ze sobą perspektywę dużej, lecz oddalonej w czasie nagrody, zamiast przyjmowania mniejszej, ale natychmiastowej korzyści.
W trzeciej części naszych esejów o podejmowaniu decyzji znajdziesz szereg praktycznych porad i omówień wyników nowych badań dotyczących podejmowania prawidłowych decyzji!
Kłopotliwe decyzje
Impulsy, a raczej sygnały napływające bezpośrednio i błyskawicznie z ciała, są ważnym źródłem informacji i nie powinny być świadomie tłumione czy ignorowane. Czy zdecydowałeś się kiedyś spróbować szczęścia przy internetowym stole pokerowym? Zarejestrowałeś się „tylko tak na spróbowanie” i podekscytowany czekałeś na resztę graczy, po czym w kilka godzin straciłeś całą swoją miesięczną pensję z konta? Następnym razem, kiedy przeglądając strony zobaczysz baner reklamowy z „on-line pokerem”, a w głowie zaświta Ci pomysł ponownego spróbowania szczęścia tudzież „odkucia się”, tuż przed kliknięciem obleje Cię zimny pot, wnętrzności lekko się skręcą a włoski na karku cokolwiek się zmierzwią. To będzie sygnał z Twojego ciała mówiący „ostatnio, kiedy zdecydowałeś się tam wejść, skończyło się to bardzo nieprzyjemnie, zastanów się!”. Jeśli posłuchasz swojego ciała, pewnie cofniesz rękę i nie stracisz kolejnej wielkiej sumy. To zjawisko opisał dokładnie Antonio Damasio i nazwał je „markerem somatycznym” (Bechara i Damasio, 2005). Czucia z ciała przekazywane są z układu limbicznego do kory przedczołowej i tam są przetwarzane w pełni świadomie i przy użyciu wyższych funkcji poznawczych (rozumowanie, planowanie, logiczne myślenie). Osoby z uszkodzeniami określonych części płatów przedczołowych nie są w stanie odpowiednio odczytywać własnych markerów somatycznych i często stają się nałogowymi hazardzistami, rujnując nie tylko siebie, ale także swoje rodziny. Lepiej więc wsłuchiwać się we własne ciało…
Podjęcie decyzji zakłada jednak o wiele więcej operacji niż proste monitorowanie swoich reakcji cielesnych.

Według jednego z modeli (Heckhausen i Kuhl, 1985 za: Łukaszewski i Doliński, 2003), działanie uruchamiane jest na podstawie czterech czynników: oceny wartości zakładanych wyników, oczekiwań, odpowiedniością między celem a naszymi możliwościami oraz pobudzeniem emocjonalnym. Jeśli któryś z tych elementów nie zostanie odpowiednio ukształtowany albo jeśli któregoś po prostu zabraknie – wtedy decyzja i działanie albo nie przebiegną prawidłowo, albo nie będzie ich w ogóle.

I tak, jeśli potencjalne wyniki nie przedstawiają dla nas większej wartości, od razu odwrócimy się od planu działania („gra niewarta świeczki”), jeśli w naszych oczekiwaniach sytuacja będzie jawiła sie jako zbyt trudna dla realizacji celu, jego rzeczywista realizacja przyjdzie nam z trudem (niezależnie od zaistnienia takiej czy innej sytuacji).
Wreszcie jeśli będziemy w trudnym położeniu emocjonalnym- np. cechować nas będzie zbyt małe pobudzenie (depresja, „dołek”, nadmierne zmęczenie) – wtedy po prostu zabraknie nam sił i motywacji nawet do obmyślania dalszych etapów planu a co dopiero do podjęcia działań.
Równie niebezpieczne dla powodzenia naszych decyzji może być zbyt duże pobudzenie emocjonalne – charakterystyczne przy nadmiernym stresie albo zwyczajnej presji, bo wtedy może dojść do złego zakreślenia celów, błędnego oszacowania oczekiwań bądź też zbyt impulsywnego i chaotycznego wdrażania planu działania.
W skrócie: przepis na umiejętne decydowanie
 

Peter Gollwitzer (1996, za: Łukaszewski i Doliński, 2003) zauważył, że każda decyzja i działanie zaczyna się i kończy na pragnieniach (sformułowanie i ocena tego, co chcemy osiągnąć i co osiągnęliśmy).

Miedzy początkowym a krańcowym pragnieniem rozgrywają się zaś cztery fazy:
-przeddecyzyjna (wybór pragnień, decyzja co będzie się robiło),
– przeddziałaniowa (planowanie zachowania, kiedy, gdzie, jak),
– wykonaniowa (działanie, obserwowanie bezpośrednich konsekwencji),
-podziałaniowa (ocena wyniku, osiągnięcia celu, spełnienia oczekiwań).
W skrócie i bez ogródek; trzeba wiedzieć czego się chce i umieć cieszyć sie z najmniejszych sukcesów! To dobry przepis na umiejętne decydowanie i działanie w naszym życiu!

 
Bibliografia:
– Bechara, A. i Damasio, A. (2005). The somatic marker hypothesis: a neural theory of economic decision. Games and Economic Behavior, 52, 336-372.
– Łukaszewski, W. i Doliński, D. (2003). Mechanizmy leżące u podstaw motywacji. W: J. Strelau (red.). Psychologia. Podręcznik akademicki. Tom II. (s. 441-468). Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
– Montgomery,H., Lipshitz, R. i Brehmer, B. (2005). How professionals make decisions. New Jersey: Lawrence Erlbaum Associates, Inc.
– Nęcka, E. (2003). Inteligencja. Geneza, struktura, funkcje. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.