Jak się uczyć? (wyniki najnowszych badań)

 

Poradnik pogromców sesji – część 1

Przed Tobą trudna klasówka, wywiad o pracę sprawdzający Twoją wiedzę, seria egzaminów? Czujesz presję i trudno Ci się skupić? Uważasz, że nie masz szans się nauczyć, bo materiału do zapamiętania jest za dużo, jest zbyt trudny albo zbyt bezsensowny?

Jeśli jesteś zatroskanym uczniem, pracownikiem pod presją czy wreszcie nieszczęsnym studentem tuż przed sesją, wczytaj się w specjalnie przygotowany poradnik, jak przygotowywać się do egzaminów i sprawdzających testów!

Przede wszystkim zapomnij o podejrzanych substancjach „wspomagających pamięć. Potencjał do zdania każdego egzaminu jest w Tobie i tylko w Tobie, trzeba go tylko wydobyć i odpowiednio wykorzystać.

Nie musisz też wyszukiwać i opanowywać jakichś wymyślnych technik czy strategii, największe sukcesy zapewni Ci najprostsza, skromna metoda. Na początek jednak trzeba wyraźnie zaakcentować pewną kwestię. Otóżuczenie się i zapamiętywanie nie kończy się na etapie zakodowania jakiejś informacji. Równie ważnym etapem jest samo odtworzenie z pamięci czegoś poprzednio zapamiętanego.
Jest to aktywny proces restrukturyzujący naszą wiedzę i magazyny pamięciowe i nie może być zlekceważony podczas przygotowań do testów, egzaminów, wywiadów itp.

I właśnie to testowanie swojej pamięci, przepytywanie samego siebie, odpamiętywanie kolejnych części poznanego już materiału jest najprostszą a zarazem najskuteczniejszą metodą uczenia się.

Dowiodły to badania Jeffrey’a Karpicke’a z Uniwersytetu Purdue w Indianie, USA, opublikowane niedawno w prestiżowym czasopiśmie „Science” (Science 2008, 2011).

W pierwszym eksperymencie amerykański badacz kazał studentom uczyć się słówek z języka Swahili, po wstępnym ich opanowaniu (pierwsze poprawne odtworzenie słowa wraz z jego angielskim tłumaczeniem), część z uczestników przez tydzień odbyła kilka sesji, w których mieli utrwalać je ponownie, część natomiast przez tydzień nie uczyła się, tylko była odpytywana ze znajomości słówek już raz nauczonych.  Po tygodniu obie grupy były przetestowane ze znajomości wszystkich słówek.

Okazało się, że ci studenci, którzy ćwiczyli się w odpamiętywaniu a nie zapamiętywaniu osiągnęli znacznie, ale to znacznie wyższe wyniki w ostatecznym teście (80% poprawnych odpowiedzi w porównaniu do 36%)!

Najnowsze doniesienie Karpicke’a (2011) ujawniło, że ten prosty sposób – uczenie się poprzez testowanie a następnie odpamiętywanie raz zakodowanego materiału jest znacznie skuteczniejszy nawet od najbardziej zaawansowanych metod „przepracowywania” materiału podczas zapamiętywania, jak tworzenie mapy pojęć (myśli).

Co ciekawe, uczestnicy eksperymentów w swoich przewidywaniach dawali najmniejsze szanse… właśnie metodzie testowania już raz zdobytej wiedzy!

Nie dajcie się zatem zwieść swojej intuicji i przekonaniom! Ta metoda naprawdę działa! Następnym razem, przygotowując się do trudnego egzaminu czy testu, oprócz sesji „wkuwania materiału zaplanuj sobie czas na testowanie swojej wiedzy (może to być odpowiadanie na pytania kontrolne z podręcznika, układanie własnych testów wyboru albo zwyczajnie „zmęczenie się nad pustą kartką, na której miałbyś wypisać wszystko co zapamiętałeś).

Poradnik pogromców sesji część 2

Przygotowując się do egzaminów nie możesz też zapomnieć o higienie umysłu. Pamięć wiąże się ze strukturalnymi i funkcjonalnymi zmianami w mózgu – potrzeba na nie czasu. Na testach pójdzie Ci o wiele lepiej, jeśli w nocy je poprzedzającej dobrze się wyśpisz. Absolutnie nie warto „zarywać nocy”, zwłaszcza jeśli egzamin masz rano.

Uczenie się bez przerwy, rezygnacja z odpoczynku, wyjście z domu zaraz po skończonej nauce, nawet bez umycia zębów (!) to doskonały sposób na oblanie egzaminu.

Ślady pamięciowe w naszym mózgu muszą się skonsolidować, ugruntować w neuronalnej sieci połączeń. Dlatego sen i odpoczynek jest do tego niezbędny. Wydatnie też można pomóc sobie i swojej pamięci robiąc liczne krótkie przerwy w czasie nauki.

Nie warto uczyć się „na raz”, w jednym długim bloku (np. kilkugodzinnym). Co kilkanaście, kilkadziesiąt minut trzeba robić przerwy, poruszać się, odetchnąć, pomyśleć o niczym, pomarzyć na jawie. W ten sposób uczenie stanie się nie tylko skuteczniejsze, ale też i przyjemniejsze! Aż będzie się chciało do niego wracać!
Pamiętaj, że umiarkowany stres znakomicie służy pamięci! Tak! Adrenalina i inne hormony mobilizują cały organizm i pośrednio działają na mózg usprawniając jego funkcjonowanie. Lekki stres jest więc wskazany, pomaga szybciej i więcej się uczyć, sprawia, że więcej i lepiej odtwarzamy z pamięci w czasie egzaminów.
Nie warto więc „pomagać sobie tabletkami uspokajającymi! No chyba, że stres Cię paraliżuje i denerwujesz się nad miarę (tj. w sytuacji, w której stres trwa długo i wyraźnie Cię osłabia, nie masz na nic energii, spada Ci odporność, tracisz łatwo koncentrację uwagi). Nadmierny stres jest bardzo szkodliwy, także dla naszych zdolności uczenia się i zapamiętywania.
Podsumowując: sesja, sprawdziany, wymagania w pracy nie mogą Cię więc kompletnie „rozbijać”, ale nie możesz też do nich podchodzić na zupełnym luzie. Z nauką nie można przesadzać – lepiej się niedouczyć i przespać noc, niż pozornie „wkuć wszystko i nie zmrużyć oka. Trzeba dać szansę mózgowi, by przyjął i poukładał sobie wszystkie zdobywane informacje.
Pamiętaj też, że podły nastrój i depresja nie służą i nie pomagają niczemu. Staraj się zawsze znajdować dobre strony nawet najbardziej wymagającej sytuacji (traktować jako wyzwanie, korzyść dla swojego umysłu, nowe doświadczenie) i ciesz się swoimi wielkimi, umysłowymi możliwościami!

 

Bibliografia

– Karpicke, J.D., i Roediger, H.L. (2008). The critical importance of retrieval for learning. Science, 319, 966-968.
– Karpicke, J.D. i Blunt, J.R. (2011). Retrieval practice produces more learning than elaborative studying with concept mapping. Science, 331, 772-775.