Siwe włosy i nieograniczona pamięć

Myślisz, że Twoja pamięć to przypadek beznadziejny? Uczenie się nowych rzeczy i przypominanie już zapamiętanych przychodzi Ci z trudnością? Myślisz, że tak już musi być i machasz na to ręką? Nie ma mowy! Nie damy Ci się poddać!

Nawet w zaawansowanym wieku można rozwijać swoje zdolności, ćwiczyć umysł i stymulować tkankę mózgową. Popatrz tylko na inspirujący przypadek 58-letniego Johna Basingera z Middletown, Connecticut w Stanach Zjednoczonych, opisany niedawno przez amerykańskich badaczy (Seamon, Punjabi i Busch, 2010).
 

Ten pan w średnim wieku postanowił jeszcze w latach dziewięćdziesiątych zrobić coś wyjątkowego dla uczczenia nadchodzącego nowego millenium. Jak sam stwierdził, potrzebował też nowych wyzwań. Postanowił nauczyć się na pamięć jakiegoś wielkiego dzieła literatury.

Wybór ostatecznie padł na „Raj utracony” Johna Miltona. Utwór składa się z 10 565 linijek (około 60 000 słów). John nauce poświęcał godzinę dziennie – podczas codziennych ćwiczeń najpierw uczył się 7 nowych linijek (15 minut), następnie powtarzał 7 nauczonych poprzedniego dnia (kolejne 15 minut) a na końcu odtwarzał cały dotychczas zapamiętany materiał. 9 lat później (po 3000-4000 godzin spędzonych na nauce), w 2001 roku, wyrecytował bezbłędnie całe dzieło (w ciągu 3 dni).
John ma teraz 74 lata i wciąż odtwarza sobie zapamiętany materiał, a w badaniach odpamiętywania treści, przeprowadzonych zgodnie z rygorami naukowymi przez amerykańskich psychologów w 2010, osiąga wspaniałe rezultaty.
Niesamowity Amerykanin wcale wybitny nie był. Nie posiadał intelektu na miarę geniusza, nie pomagała mu żadna niezwykła umiejętność, nie był też sawantem (osobą upośledzoną, ale posiadającą jakąś nadzwyczajną zdolność). Wcale też nie stosował jakichś wymyślnych technik ani żadnych „tricków”. Po prostu systematycznie się uczył i naprawdę lubił zapamiętywany tekst, nawiązał łączność z bohaterami, starał się zrozumieć ich motywację, wczuwał się w ich sytuacje…
Takie fantastyczne możliwości ma każdy z nas. Wystarczy tylko systematyczność i siła woli. Nie trzeba też zmuszać się do ekstremalnych wyczynów jak nasz John…

Pamięć i mózg można ćwiczyć i stymulować rekreacyjnie, choćby przy pomocy serwisu DlaMozgu.pl i jego Wirtualnego Trenera Umysłu!

Wystarczy tylko kilkanaście minut dziennie spędzonych przyjemnie na naszych grach- ćwiczeniach wybranych z któregoś z pakietów i już można usprawnić swoje funkcjonowanie.
Niezależnie od tego, czy masz 10, 35 czy 65 lat!

Nasz mózg jest chłonny i niezwykle plastyczny a korzyści ze stymulowania go podobnym hobby (codzienną stymulującą rozrywką, niekoniecznie zapamiętywaniem literackich „kobył”) są niezwykłe: od ochrony przed chorobami neurodegeneracyjnymi, po zwiększoną prężność umysłu, lepsze samopoczucie i zwyczajną satysfakcję z aktywności podejmowanej dla samego siebie.

Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że NIGDY nie jest za późno na naukę, na pielęgnowania i usprawnienie naszego mózgu poprzez aktywność (tak umysłową jak i fizyczną). Nawet wtedy, a właściwie zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy znudzonym panem w średnim wieku, uczniem na wakacjach, steranym pracownikiem w delegacji, panią domu nad deską do prasowania czy obolałym emerytem w fotelu przed telewizorem…
Bibliografia:
Seamon, J.G., Punjabi, P.V., Busch, E.A. (2010). Memorising Milton’s Paradise lost: a study of a septuagenarian exceptional memoriser. Memory, 18, 498-503.
 

Techniki wspomagające pamięć

Co zrobić, jeśli nie jesteśmy systematyczni ani wytrwali, a piętrzące się przed nami książki i notatki mówią nam, że koniecznie musimy się czegoś nauczyć? Czy istnieją jakieś tricki pamięciowe?
Tak! Jest ich całe mnóstwo!

Być może znasz ten ból, kiedy masz do zapamiętania tonę w ogóle Cię nie interesujących albo zwyczajnie bezsensownych informacji. Żaden element tej masy nic dla Ciebie nie znaczy, nie możesz ani ich uporządkować, ani do czegoś odnieść.

O ile nie jest się sawantem jak Kim Peek (upośledzony umysłowo, posiadający deficyty neurologiczne protoplasta filmowego Rain Mana), co w istocie jest kondycją nie do pozazdroszczenia, sytuacja wydaje się beznadziejna, nieprawdaż?

Nieprawda! Do naszej dyspozycji pozostają znakomite techniki, których sekrety poznasz i będziesz mógł ćwiczyć na naszych stronach www.DlaMozgu.pl!
Z takich technik korzystają m.in. mistrzowie pamięci i rekordziści Księgi Guinessa!

Dwa lata temu chińsko-amerykańska grupa badaczy opublikowała doniesienie, opisujące przypadek 26-letniego chińskiego studenta, Chao Lu, który w wieku 23 lat zapisał się w Księdze Rekordów Guinessa odtwarzając z pamięci 67 890 cyfr liczby Pi (Hu, Ericsson, Yang i Lu, 2009). Naukowcy postanowili zbadać, jak tak naprawdę działa pamięć, wydawałoby się genialnego, Chińczyka.

Okazało się, że nie miał on jakichś wybitnych, wrodzonych zdolności a kluczem do jego sukcesu było samozaparcie (warunek konieczny, ale niewystarczający).  Chłopak sporadycznie uczył się cyfr przez 7 lat, a w ostatnim roku nauki narzucił sobie bardzo wymagający reżim ‒ minimum 3-5 godzin treningu dziennie oraz przede wszystkim wykorzystanie specjalnych technik wspomagających uczenie się i zapamiętywanie (tzw. mnemotechnik).
W testach laboratoryjnych Chao Lu, w porównaniu do swoich rówieśników potrafił zapamiętać więcej, lepiej i szybciej. Wszystko dzięki doskonałemu opanowaniu mnemotechnik. Np. żeby zapamiętać ciąg cyfr dzielił je w pary i kojarzył z dwusylabowymi słowami na podstawie brzmienia.
Polskim przykładem na użycie tej techniki może być skojarzenie cyfry 13 „trzy-na-ście w jakimś ciągu z pozdrowieniem „trzy-maj-się. Chiński rekordzista kojarzył też cyfry ze słowami na podstawie ich kształtu i podobieństwa do tego, co dobrane słowo denotuje, w ten sposób cyfrę 10 zapamiętywał kojarząc ją ze słowem „golf”, bo 1 przypomina mu kij do gry a 0 dołek!
Na tym wykorzystywanie technik się nie kończyło. Żeby zapamiętać większy ciąg (np. 10cyfrowy) Chao Lu łączył pojedyncze skojarzenia (brzmieniowe i obrazowe) w większe historie i historie te lokował w znanych sobie, charakterystycznych miejscach (i tak ciąg 991310 mógł zapamiętać jako 99-ktoś podjeżdża na dwóch kółkach-rowerze i mówi „trzymaj się” 13, wręczając mi kije od golfa-10, żebym mógł sobie zagrać w parku po drugiej stronie ulicy od mojego domu). Odtwarzając ciąg z pamięci działał odwrotnie najpierw przywoływał charakterystyczne miejsce, potem odtwarzał z nim skojarzoną historię a na końcu przekładał obrazy na cyfry…
Nie ma powodu, dla którego nie można stosować podobnych technik wspomagających pamięć na co dzień.Ekstremalny przypadek nieco szalonego Chińczyka nie powinien nikogo odstraszyć od choćby próby zapoznania się z jedną wybraną (albo kilkoma, czemu nie) techniką pamięciową (serwis www.dlamozgu.pl doskonale Ci to umożliwi)! Nie dość, że potrafią być one skuteczne, to są jeszcze przyjemne i działają stymulująco nie tylko na pamięć, ale też inne funkcje naszego umysłu (wyobraźnię, kreatywność)!
Nie wszystkie mnemotechniki muszą się jednak sprawdzać czy też nam odpowiadać. Skuteczność wspomagania pamięci zależy od typu materiału do zapamiętania, naszego nastawienia, wyobraźni, nastroju i zapewne wielu innych czynników.
Jedną z pewniejszych metod wydaje się ta znana od starożytności i wykorzystywana przez pamięciowych mistrzów, w tym Chao Lu ‒ metoda kojarzenia partii materiału do zapamiętania z określonymi, charakterystycznymi miejscami na naszej mentalnej mapie (tzw. metoda miejsc, może to być tak mapa naszej wyimaginowanej, wymarzonej wyspy tropikalnej, jak szkic umysłowy rzeczywistych miejsc mijanych przez nas codziennie w drodze z pracy do domu…).


 

Bibliografia

– Hu, Y., Ericsson, K.A., Yang, D., Lu, C. (2009). Superior Self-Paced Memorization of Digits in Spite of a Normal Digit Span: The Structure of a Memorist’s Skill. Journal of Experimental Psychology: Learning, Memory, and Cognition, 35, 1426-1442.